Wprowadzenie do problematyki wyceny obiektów artystycznych
Proces szacowania wartości obiektów kolekcjonerskich jest jednym z najbardziej złożonych i wielowymiarowych zagadnień, z jakimi stykają się zarówno początkujący entuzjaści, jak i doświadczeni inwestorzy na rynku sztuki. W przeciwieństwie do aktywów finansowych, takich jak akcje czy obligacje, dzieła sztuki nie generują regularnych przepływów pieniężnych, a ich wartość nie jest ustalana na podstawie jasnych, matematycznych algorytmów. Wycena obrazu, rzeźby czy grafiki jest wypadkową czynników obiektywnych, takich jak autorstwo, technika czy stan zachowania, oraz czynników subiektywnych, obejmujących modę, prestiż i emocjonalne zaangażowanie kupującego. Zrozumienie mechanizmów rządzących tym specyficznym rynkiem wymaga nie tylko wiedzy z zakresu historii sztuki, ale także orientacji w ekonomicznych aspektach obrotu dobrami luksusowymi. Niniejszy artykuł ma na celu przybliżenie metodologii wyceny, wskazując na kluczowe determinanty wpływające na cenę oraz pułapki, jakie czekają na osoby pragnące samodzielnie oszacować wartość posiadanych przedmiotów. Jest to wiedza niezbędna dla każdego, kto traktuje sztukę nie tylko jako źródło wrażeń estetycznych, ale również jako formę lokaty kapitału.
Definicja wartości rynkowej a wartość sentymentalna i ubezpieczeniowa
Podstawowym krokiem w procesie wyceny jest rozróżnienie pomiędzy różnymi rodzajami wartości, które mogą być przypisane temu samemu obiektowi w zależności od celu, jakiemu ma służyć wycena. Wartość rynkowa, najczęściej poszukiwana przez sprzedających, to szacunkowa kwota, jaką można uzyskać za dzieło w warunkach otwartego rynku, przy założeniu, że obie strony transakcji działają dobrowolnie i posiadają odpowiednią wiedzę o przedmiocie. Jest to jednak pojęcie płynne, ponieważ rynek sztuki nie jest jednorodny i cena uzyskana w galerii może różnić się od ceny młotkowej na aukcji. Zupełnie inna jest wartość ubezpieczeniowa, która zazwyczaj jest wyższa od rynkowej, ponieważ musi uwzględniać koszt odtworzenia kolekcji lub zakupu obiektu o zbliżonej klasie w krótkim czasie, wliczając w to marże dealerskie i podatki. Istnieje również pojęcie wartości likwidacyjnej, stosowane w sytuacjach wymuszonej sprzedaży, na przykład w postępowaniach upadłościowych, gdzie presja czasu drastycznie obniża potencjalny zysk. Największym błędem popełnianym przez właścicieli dzieł sztuki jest mylenie wartości sentymentalnej z realną wartością ekonomiczną. Fakt, że obraz wisiał w domu rodzinnym od pokoleń i wiążą się z nim ciepłe wspomnienia, nie ma żadnego przełożenia na jego obiektywną wycenę rynkową, co często prowadzi do rozczarowań w zderzeniu z realiami rzeczoznawczymi.
Rola autora i znaczenie atrybucji w ustalaniu ceny
Nazwisko artysty jest bez wątpienia najsilniejszym czynnikiem determinującym poziom cenowy dzieła sztuki, stanowiąc swoistą markę, która gwarantuje określoną jakość i prestiż. Rynek sztuki jest silnie spolaryzowany, a prace twórców uznanych, posiadających ugruntowaną pozycję w historii sztuki i obecnych w kolekcjach muzealnych, osiągają ceny nieporównywalnie wyższe niż dzieła artystów lokalnych czy amatorów, nawet jeśli te drugie prezentują wysoki poziom warsztatowy. W procesie wyceny kluczowe jest nie tylko samo nazwisko, ale także pewność co do autorstwa, czyli atrybucja. Dzieło sygnowane, którego autentyczność nie budzi wątpliwości, jest warte najwięcej. W przypadku braku sygnatury lub wątpliwości co do jej oryginalności, stosuje się gradację terminologiczną wpływającą na cenę. Praca określana jako "przypisywana" danemu artyście jest warta znacznie mniej niż oryginał, z kolei określenia takie jak "warsztat", "krąg" czy "szkoła" danego mistrza obniżają wycenę jeszcze bardziej, sugerując jedynie powiązanie stylistyczne lub czasowe. Najniżej w hierarchii stoją kopie i naśladownictwa, chyba że są to kopie z epoki wykonane przez innego znaneo malarza, co stanowi osobny, fascynujący wątek kolekcjonerski.
Hierarchia technik artystycznych i materiałów
Technika wykonania dzieła ma bezpośredni i znaczący wpływ na jego wycenę, tworząc specyficzną hierarchię wartości w obrębie twórczości tego samego artysty. Tradycyjnie najwyżej cenione są obrazy olejne na płótnie, które uchodzą za najbardziej szlachetną i trwałą formę malarstwa sztalugowego. Ich prestiż wynika z historycznej dominacji tej techniki oraz jej fizycznej odporności na upływ czasu. Nieco niżej w drabinie cenowej plasują się zazwyczaj akryle oraz tempery, choć w przypadku sztuki współczesnej różnice te bywają zatarte. Prace na papierze, takie jak akwarele, gwasze, pastele czy rysunki ołówkiem i węglem, są zazwyczaj tańsze od prac na płótnie, głównie ze względu na większą wrażliwość na czynniki zewnętrzne, takie jak światło i wilgoć, co utrudnia ich ekspozycję i konserwację. W przypadku rzeźby kluczowy jest materiał – odlewy z brązu czy rzeźby w marmurze osiągają znacznie wyższe ceny niż realizacje w gipsie, terakocie czy tworzywach sztucznych, o ile nie jest to celowy zabieg artystyczny twórcy awangardowego. Rozumienie tej hierarchii jest niezbędne przy porównywaniu notowań aukcyjnych, gdyż nie można bezpośrednio zestawiać ceny oleju z ceną szkicu tego samego autora.
Proweniencja i historia własności jako gwarant wartości
Proweniencja, czyli udokumentowana historia własności dzieła sztuki od momentu jego powstania do chwili obecnej, jest jednym z najważniejszych elementów budujących zaufanie i wartość obiektu. Obraz, który może poszczycić się ciągłą i jasną historią, przechodząc przez ręce znanych kolekcjonerów, arystokracji czy renomowanych marszandów, zyskuje na wartości nie tylko ze względu na potwierdzenie autentyczności, ale także dzięki prestiżowi poprzednich właścicieli. Luka w proweniencji, szczególnie w latach 1933–1945, może budzić poważne obawy o to, czy obiekt nie pochodzi z grabieży wojennej, co czyni go niesprzedawalnym na legalnym rynku międzynarodowym i drastycznie obniża jego wartość, a nawet naraża obecnego posiadacza na roszczenia restytucyjne. Dokumenty takie jak stare rachunki, listy przewozowe, naklejki wystawowe na odwrocie obrazu czy wzmianki w inwentarzach są na wagę złota. Wycena dzieła o "królewskiej" proweniencji może być wielokrotnie wyższa niż identycznej klasy artystycznej pracy o nieznanej historii, co dobitnie pokazuje, że na rynku sztuki kupuje się nie tylko przedmiot, ale i jego legendę.
Stan zachowania i wpływ konserwacji na cenę
Kondycja fizyczna dzieła sztuki jest parametrem krytycznym, często niedocenianym przez początkujących zbieraczy, a mającym decydujący wpływ na ostateczną wycenę. Idealny stan zachowania, określany często jako "gabinetowy" lub "muzealny", oznacza, że obiekt nie posiada ubytków, przemalowań, spękań warstwy malarskiej (krakelury) zagrażających strukturze czy odbarwień papieru. Wszelkie uszkodzenia mechaniczne, dziury w płótnie, zacieki czy ślady po owadach obniżają wartość, często w stopniu znacznym, wymagającym kosztownej interwencji konserwatorskiej. Co istotne, sama konserwacja również jest mieczem obosiecznym. Profesjonalna, zachowawcza konserwacja, która przywraca blask dzieła bez ingerencji w oryginalną tkankę, jest akceptowalna, a nawet pożądana. Jednakże nadmierna, amatorska lub inwazyjna renowacja, polegająca na przemalowaniu dużych partii obrazu czy "wyprasowaniu" faktury płótna (dublowanie), może nieodwracalnie zniszczyć wartość kolekcjonerską. Na rynku szczególnie cenione są obiekty w "stanie dziewiczym", które nigdy nie były poddawane zabiegom upiększającym, nawet jeśli noszą delikatne ślady upływu czasu, świadczące o ich autentyczności.
Okres twórczości i tematyka dzieła
W dorobku każdego artysty można wyróżnić okresy lepsze i gorsze, co znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w notowaniach aukcyjnych i wycenie poszczególnych prac. Zazwyczaj najbardziej poszukiwane są dzieła pochodzące z tak zwanego "szczytowego okresu" twórczości, kiedy styl artysty w pełni się krystalizował i powstawały jego najsłynniejsze realizacje. Prace wczesne, juwenilia, często jeszcze nieporadne lub naśladowcze, oraz prace późne, czasem naznaczone rutyną lub spadkiem formy, są wyceniane niżej. Równie istotna jest tematyka przedstawienia. Istnieją tematy "komercyjne", które łatwiej znajdują nabywców, takie jak efektowne pejzaże, martwe natury z kwiatami, akty czy portrety pięknych kobiet. Tematyka trudna, mroczna, religijna (w kontekście świeckich wnętrz), batalistyczna czy przedstawiająca starość i cierpienie, mimo często wyższej klasy artystycznej, może być trudniejsza do upłynnienia, co wpływa na niższą wycenę rynkową. Znajomość biografii twórcy i ewolucji jego stylu jest zatem kluczem do precyzyjnego określenia, czy mamy do czynienia z wybitnym przykładem jego twórczości, czy jedynie z pracą drugorzędną.
Analiza porównawcza i bazy notowań aukcyjnych
Współczesna wycena dzieł sztuki opiera się w dużej mierze na analizie danych historycznych i porównawczych, dostępnych dzięki specjalistycznym bazom notowań aukcyjnych. Portale takie jak Artprice czy Artnet gromadzą miliony rekordów sprzedaży z domów aukcyjnych na całym świecie, umożliwiając śledzenie trendów cenowych dla konkretnych artystów. Metoda porównawcza polega na znalezieniu transakcji dotyczących prac tego samego autora, wykonanych w zbliżonej technice, formacie i okresie, a następnie odniesieniu uzyskanych cen do wycenianego obiektu. Należy jednak podchodzić do tych danych z dużą ostrożnością i wiedzą analityczną. Cena uzyskana na aukcji w Nowym Jorku czy Londynie w szczycie hossy może nie być możliwa do powtórzenia na rynku lokalnym w okresie spowolnienia. Ponadto bazy danych pokazują zazwyczaj ceny młotkowe lub ceny z wliczoną opłatą aukcyjną (premium), co trzeba uwzględnić przy kalkulacjach. Bezkrytyczne patrzenie na rekordowe sprzedaże bez analizy prac niesprzedanych (tzw. "spadów" lub "buy-ins") może prowadzić do mylnego, zawyżonego obrazu wartości rynkowej artysty.
Ekspertyza i Certyfikat Autentyczności
W przypadku dzieł o znacznej wartości, fundamentem wyceny jest potwierdzenie autentyczności przez uznanego eksperta w danej dziedzinie. Certyfikat autentyczności to dokument wystawiany przez historyka sztuki specjalizującego się w twórczości danego artysty, fundację sprawującą pieczę nad spuścizną twórcy lub rodzinę artysty. Brak takiego dokumentu, szczególnie w przypadku drogich obiektów, czyni wycenę spekulatywną i obarczoną wysokim ryzykiem. Proces ekspertyzy często obejmuje nie tylko analizę stylistyczną ("na oko"), ale również badania fizykochemiczne, takie jak analiza pigmentów, prześwietlenia promieniami rentgenowskimi czy badania w świetle ultrafioletowym, które pozwalają określić wiek materiałów i wykryć ewentualne fałszerstwa. Wartość rynkowa dzieła z dołączonym, wiarygodnym certyfikatem jest znacznie wyższa i bardziej stabilna, gdyż kupujący płaci również za bezpieczeństwo transakcji. Należy jednak uważać na certyfikaty wystawiane przez osoby niekompetentne lub, co gorsza, zamieszane w proceder wprowadzania na rynek falsyfikatów, dlatego renoma eksperta jest równie ważna co treść ekspertyzy.
Rola rzeczoznawców i domów aukcyjnych w procesie wyceny
Profesjonalna wycena dzieła sztuki rzadko jest procesem, który można przeprowadzić samodzielnie w domowym zaciszu bez ryzyka błędu, dlatego kluczową rolę odgrywają tu rzeczoznawcy majątkowi oraz specjaliści z domów aukcyjnych. Domy aukcyjne oferują zazwyczaj bezpłatne wstępne wyceny szacunkowe (estymacje), które określają przedział cenowy (dolna i górna estymacja), w jakim obiekt ma szansę zostać zlicytowany. Estymacje te są oparte na aktualnej kondycji rynku i popycie na danego twórcę, jednak mogą być celowo zaniżane, aby zachęcić licytujących do walki, lub zawyżane, aby zadowolić sprzedającego. Niezależni rzeczoznawcy, często zrzeszeni w stowarzyszeniach zawodowych, wykonują wyceny odpłatne, które mają formę operatu szacunkowego i są honorowane przez banki, ubezpieczycieli czy sądy. Korzystanie z usług profesjonalistów pozwala wyeliminować czynnik emocjonalny i uzyskać obiektywny obraz wartości, choć wiąże się z kosztami, które w przypadku tańszych obiektów mogą stanowić znaczący procent ich wartości.
Wycena grafiki warsztatowej i edycji limitowanych
Specyfika wyceny grafiki artystycznej różni się znacząco od wyceny unikatowych dzieł malarskich, gdyż mamy tu do czynienia z wielokrotnością odbitek. W przypadku litografii, akwafort, drzeworytów czy serigrafii, kluczowym elementem wpływającym na wartość jest nakład. Zasada jest prosta: im mniejszy nakład, tym wyższa wartość pojedynczej odbitki. Prace numerowane (np. 5/50) są cenniejsze niż te z edycji otwartych. Szczególnie poszukiwane są odbitki autorskie oznaczone jako E.A. (épreuve d'artiste) lub A.P. (artist's proof), które tradycyjnie były przeznaczone dla samego artysty. Niezwykle istotny jest własnoręczny podpis ołówkiem pod ryciną – grafiki sygnowane tylko na płycie (sygnatura nadrukowana) są traktowane niemal jak reprodukcje i ich wartość jest znikoma. Stan papieru w grafice jest krytyczny; przycinanie marginesów, aby dopasować pracę do ramy, jest błędem drastycznie obniżającym wartość, podobnie jak zakwaszenie papieru czy foxing (rdzawe plamki). Wyceniając grafikę, trzeba również zweryfikować, czy jest to oryginalna odbitka z epoki, czy późniejszy restrike wykonany z oryginalnych matryc, ale już po śmierci artysty, co znacznie redukuje cenę.
Czynniki mody i psychologia rynku
Rynek sztuki jest rynkiem dóbr luksusowych, na którym zachowania konsumenckie są często irracjonalne i sterowane przez modę oraz trendy kreowane przez wpływowe galerie i kuratorów. Zjawisko to powoduje, że ceny prac pewnych artystów mogą gwałtownie rosnąć w krótkim czasie, tworząc bańki spekulacyjne, podczas gdy rzetelna sztuka dawna może przeżywać okresy stagnacji. Moda na dany nurt, na przykład sztukę lat 80. czy młody surrealizm, może czasowo wywindować wyceny artystów, którzy historycznie nie odgrywali kluczowej roli. Zrozumienie psychologii tłumu i mechanizmów marketingu w sztuce jest niezbędne do właściwej oceny, czy wysoka cena jest wynikiem trwałej wartości artystycznej, czy chwilowego "hype'u". Wycena w momentach gorączki rynkowej bywa trudna, gdyż odrywa się od fundamentów, a kupujący często płacą za poczucie przynależności do elitarnej grupy kolekcjonerów "topowych" nazwisk. Długoterminowa wycena wymaga oddzielenia ziarna od plew i oceny, które zjawiska przetrwają próbę czasu.
Aspekty prawne, podatkowe i droit de suite
Przy finalnym szacowaniu kwoty, jaką można uzyskać ze sprzedaży dzieła sztuki, nie można pominąć aspektów prawno-podatkowych, które pomniejszają realny zysk. Jednym z istotnych obciążeń jest droit de suite, czyli prawo twórcy i jego spadkobierców do otrzymywania procentowego wynagrodzenia od zawodowej odsprzedaży oryginalnych egzemplarzy dzieł. Opłata ta obowiązuje przez czas trwania majątkowych praw autorskich (zazwyczaj 70 lat od śmierci twórcy) i obciąża sprzedawcę. Ponadto, w zależności od jurysdykcji, sprzedaż sztuki może wiązać się z koniecznością odprowadzenia podatku dochodowego, jeśli następuje przed upływem określonego czasu od zakupu (w Polsce jest to 6 miesięcy), a także podatku VAT, szczególnie przy imporcie dzieł spoza Unii Europejskiej. Wycena powinna również uwzględniać ewentualne ograniczenia w wywozie dzieł sztuki za granicę – obiekty starsze i o dużej wartości mogą wymagać specjalnych pozwoleń konserwatorskich, a zakaz wywozu może skutecznie "uwięzić" dzieło na rynku krajowym, gdzie ceny mogą być niższe niż na rynkach światowych.
Wpływ wystaw muzealnych i literatury przedmiotu
Obecność dzieła sztuki w literaturze fachowej oraz jego historia wystawiennicza to czynniki, które w sposób wymierny podnoszą prestiż i wartość obiektu. Obraz, który był reprodukowany w katalogu monograficznym artysty (tzw. catalogue raisonné), opisywany w recenzjach z epoki czy prezentowany na ważnych wystawach w renomowanych muzeach i galeriach, posiada "dowód osobisty" potwierdzający jego znaczenie w historii sztuki. Taka dokumentacja nie tylko uwiarygadnia autentyczność, ale także pozycjonuje dzieło jako istotny element dorobku twórcy, a nie przypadkową pracę warsztatową. Przy wycenie rzeczoznawcy zawsze poszukują śladów bibliograficznych i wystawienniczych. Jeśli oferowany obiekt jest "odkryciem" nieznanym dotąd badaczom, jego wprowadzenie na rynek może być trudniejsze i wymagać solidniejszego udowodnienia atrybucji, podczas gdy dzieło "katalogowe" jest gotowym produktem inwestycyjnym, o który zabiegają kolekcjonerzy, co przekłada się na premię cenową.
Specyfika wyceny sztuki dawnej a sztuki współczesnej
Metodologia wyceny różni się w zależności od tego, czy mamy do czynienia ze sztuką dawną (Old Masters), czy sztuką współczesną i najnowszą. W przypadku sztuki dawnej podaż jest ograniczona i zamknięta – nowi Rembrandci się nie narodzą, a ilość dostępnych prac maleje, gdy trafiają one do muzeów. Wycena opiera się tu na rzadkości, stanie zachowania i klasie artystycznej, a rynek jest stosunkowo stabilny i przewidywalny. Z kolei rynek sztuki współczesnej charakteryzuje się dużą dynamiką, wysoką podażą (artyści żyjący wciąż tworzą) i dużą zmiennością cen. Wycena młodej sztuki jest obarczona największym ryzykiem błędu, gdyż opiera się często na potencjale, a nie na historycznej weryfikacji. Ceny debiutantów mogą być ustalane arbitralnie przez promujące ich galerie, a ich weryfikacja następuje dopiero na rynku wtórnym. Inwestorzy na rynku sztuki współczesnej muszą liczyć się z większą zmiennością, ale mają też szansę na spektakularne zwroty z inwestycji, co rzadko zdarza się w segmencie ustatkowanych mistrzów dawnych.
Ramy i oprawa jako element wartości
Choć mówi się, że nie ocenia się książki po okładce, w przypadku dzieł sztuki rama stanowi integralną część obiektu i może wpływać na jego wycenę. Oryginalna rama z epoki, dobrana przez samego artystę lub wykonana w warsztacie ramiarskim cenionym w danym okresie, jest wartością samą w sobie. Ramy zabytkowe, złocone płatkami złota, rzeźbione w drewnie, często osiągają na aukcjach ceny rzędu kilku czy kilkunastu tysięcy dolarów, niezależnie od obrazu. Zła, tania lub źle dobrana oprawa może optycznie "zabić" obraz i zniechęcić kupującego, sugerując niską klasę dzieła. Podczas wyceny należy więc oddzielić wartość samego malowidła od wartości ramy, ale jednocześnie traktować je jako komplet. Wymiana ramy na nową, nawet bardzo drogą, zazwyczaj nie jest rekomendowana, jeśli wiąże się z usunięciem oryginalnej, nawet lekko zniszczonej oprawy historycznej, która stanowi o charakterze całości.
Inwestycyjny potencjał sztuki – czy zawsze zyskamy?
Traktowanie sztuki jako klasy aktywów inwestycyjnych stało się standardem w zarządzaniu majątkiem, jednak wycena potencjału inwestycyjnego wymaga chłodnej kalkulacji, a nie tylko estetycznego zachwytu. Sztuka jest aktywem o niskiej płynności – sprzedaż obrazu po godziwej cenie może trwać miesiące lub lata. Ponadto wysokie koszty transakcyjne (prowizje domów aukcyjnych sięgające 25-30% po obu stronach transakcji) oznaczają, że dzieło musi znacząco zyskać na wartości, aby inwestor wyszedł na zero. Wyceniając obiekt pod kątem inwestycyjnym, należy brać pod uwagę nie tylko obecną cenę, ale także perspektywy rozwoju kariery artysty (w przypadku sztuki współczesnej) lub globalne trendy (w przypadku klasyków). Dywersyfikacja portfela sztuki jest tak samo ważna jak w przypadku akcji. Nie każde dzieło sztuki drożeje; wiele prac utrzymuje wartość jedynie na poziomie inflacji, a część traci, gdy moda na danego twórcę przemija. Realistyczna wycena musi uwzględniać te ryzyka i nie opierać się na życzeniowym myśleniu o nieuchronnych wzrostach.
Najczęstsze błędy przy samodzielnej wycenie
Amatorzy próbujący samodzielnie wycenić posiadane przedmioty wpadają w szereg pułapek psychologicznych i merytorycznych, które prowadzą do błędnych wniosków. Najczęstszym błędem jest "efekt posiadania", czyli tendencja do przypisywania wyższej wartości przedmiotom, których jesteśmy właścicielami, w porównaniu do identycznych przedmiotów na rynku. Kolejnym grzechem jest sugerowanie się cenami ofertowymi z galerii internetowych lub portali ogłoszeniowych typu Allegro czy eBay, zamiast analizowania cen transakcyjnych (zrealizowanych). Cena wywoławcza to tylko pobożne życzenie sprzedającego i często nie ma nic wspólnego z realiami. Błędem jest również ignorowanie różnic w formacie czy technice – mały szkic nie będzie kosztował tyle co duży olej, nawet tego samego mistrza. Często też mylone są reprodukcje (oleodruki) z oryginałami, co prowadzi do drastycznych rozczarowań przy próbie sprzedaży. Brak krytycyzmu wobec rodzinnych legend o "Picassie na strychu" bez twardych dowodów to prosta droga do wizerunkowej i finansowej porażki.
Podsumowanie i synteza wiedzy o wycenie
Wycena dzieła sztuki to proces wieloetapowy, łączący w sobie elementy detektywistycznej pracy historyka, analitycznej kalkulacji ekonomisty i intuicji doświadczonego konesera. Nie istnieje jeden uniwersalny wzór, który po podstawieniu danych wypluje gotową cenę. Każdy obiekt jest inny i wymaga indywidualnego podejścia, uwzględniającego splot czynników: od nazwiska twórcy, przez technikę, stan zachowania, proweniencję, aż po aktualne nastroje rynkowe. Świadomość złożoności tego procesu jest najlepszą ochroną przed nieprzemyślanymi decyzjami zakupowymi i sprzedażowymi. Niezależnie od tego, czy wyceniamy spadek po dziadkach, czy budujemy profesjonalną kolekcję, warto posiłkować się wiedzą ekspertów i bazować na twardych danych, a nie na emocjach. Rynek sztuki, choć kapryśny i nieprzejrzysty, nagradza wiedzę i cierpliwość, a umiejętność właściwej wyceny jest kluczem do poruszania się w tym fascynującym świecie piękna i pieniędzy. Ostatecznie wartość dzieła sztuki to tyle, ile ktoś jest w stanie za nie zapłacić w danym momencie, ale wiedza zawarta w tym przewodniku pozwala z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, ile ta kwota może wynosić.